... no tak, statystykę wpisów mam zastraszającą. Usprawiedliwi mnie chyba tylko powolność łącza, a co za tym idzie walka z wiatrakami przy kolejnych przeładowaniach strony. Może jednak coś się wyjaśni do końca tygodnia... Zobaczymy.

Odkopałam płytki z materiałami do digiscrapów. Jeden jest już w trakcie tworzenia... Może w końcu będę miała co tu pokazać. Jak na razie nie ardzo jest co pokazywać. Krzyżykowy misio dla "nowego dzidzia w rodzinie" jeszcze w powijakach - nawet nie wiem kiedy kupię ramkę i passpartou. Hafty dla Mamy to będę haftować jeszcze z 10 lat - na razie mam 3 z 7 (8?) obrazków. Scrapy leżą pokotem. Maszyna już obrasta kurzem. Jak tak patrzę na siebie obiektywnie to straszna jestem... straszny leń. Ktoś inny na moim miejscu pewnie by się zmobilizował i zrobił masę fajnych rzeczy, a ja tylko czuję jak mi czas między palcami przecieka. Zastanawiam się czy zawsze taka byłam?
Name:

Komentarze: