Lato się skończyło, temperatura spadła i mój zapał twórczy chyba również...
Coś mi ostatnio nic nie idzie tak jak powinno :( Najgorsze, że najbliższa jak i ta nieco dalsza przyszłość również nie zapowiada się lepiej... Chyba przyjdzie mi zmierzyć się z opcją, którą pozytywnie traktuje tylko mój TZ. No nic... czas pokarze...

Mam kilka masosolnych pomysłów świątecznych. Jutro ruszam po zaopatrzenie solno-mąkowe i może w końcu uda mi się przełamać ogarniający mnie marazm. Muszę się zebrać w kupę bo będzie nieciekawie....
Name:

Komentarze: